:: moja-nocblog

::
:: bo ja jestem prosze pana na zakrecie...

:: strona g³ówna

01:30:27 2009-03-16

bo ja jestem prosze pana na zakrecie...


tysiace waznych zmian...
mama jestem...
przez DUZE DUZE M

maly wielki Janek stal sie sensem w calym tym balaganie...
urodzony 2 miesiace za wczesnie otworzyl nie tylko oczy ale wszystkie zmysly o ktorych isteniniu pojecia nie mialam...
teraz on jest moja muzyka...
on jest swiatlem...
on jest kolorem moich scian...

jest cudowny..
nie lubi plakac...
usmiechac sie... oj tak... usmiechac sie uwielbia...:)
przez te tygodnie w szpitalu, przy inkubatorze, wymodlilam sobie idealne dziecko...
nie ma pozostalosci wczesniaczych, zaden neurolog nie potrafi stwierdzic nic co by moglo mnie martwic...

JEST IDEALNY....

jego spojrzenie, tak bardzo skoncentrowane...
jego usmiech... taki najoczywistszy...
dotyk raczki... taki pewny..

nic nie jest w stanie zabrac mi sily ktora on mi daje...
nic nie jest w stanie naruszyc sily z ktora ja zawsze pilnowac bede jego oddechu...

moje plucka oddychaja same..
spotkal mnie cud...

nie bylo wylewow wewnatrzmozgowych ktore towarzysza niedotlenieniu...
przezyl sepse...
przezyl wiele innych atakow na jego zycie...

tak mialo byc..
mial byc MOJ...
i ja mialam byc jego...

swiat sie zmienil...
i ja...

w koncu wiem kim chce byc...

skomentuj (8)