:: moja-nocblog

:: księga gości

2011
lipiec
kwiecień
luty
2009
marzec
2008
listopad
2007
wrzesień
2006
sierpień
lipiec
czerwiec
marzec
luty
2005
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
maj
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień



moimi ścieżkami:
kolorowooka
motyli szept
nie znika
derv
ja sama
sadness

21:44:05 2011-04-25

dzisiaj czuje sie tak
dokladnie tak.

http://www.youtube.com/watch?v=S4hPii_RVHE&feature=fvwrel

i najchetniej utonelabym w jakims cieplym swietle zadymionego lokalu
patrzac na pianiste na scenie
i bawiac sie splywajacym Southern Comfort po szkle.
nigdzie sie niespieszac.
nidzie byc niemuszac.

skomentuj (0)

04:22:39 2011-02-19

nyman w tle

diagnoza jak prysznic....
bo jak???
w tym zamieszaniu zgubilam wlasne pogubienie...
zawsze szukajac sensu
zawsze szukajac celu i drogi
bo po co to wszystko?
zawsze watpiac
zawsze niewierzac
zawsze rozdrapujac i rozkladjac na czynniki najmniejsze
nie bedac nigdy we wlasciwym miejscu i czujac to
czujac ten blad miejsca i czasu
czujac milion pierwiastkow walczacych ze mna
czujac ze soba nie bede jezeli nie zakwestionuje sensu tego co
nie wypelnia mojego miejsca...
nie wypalnia mnie...

jedno dziecko
rak
drugie dziecko
rak

wypadlam z okna pociagu
a nikt nie zauwazyl...

wracaja watpliwosci...
wracaja pytania...
wracaja emocje...
ja...? daleeeko jeszcze....
plytko tu gdzie jestem...

a tak bardzo tesknie!!!!!!!!!!!!!!!!
chce siebie spowrotem!!!!!!!!!!!!!!!!


skomentuj (0)

01:30:27 2009-03-16

bo ja jestem prosze pana na zakrecie...
tysiace waznych zmian...
mama jestem...
przez DUZE DUZE M

maly wielki Janek stal sie sensem w calym tym balaganie...
urodzony 2 miesiace za wczesnie otworzyl nie tylko oczy ale wszystkie zmysly o ktorych isteniniu pojecia nie mialam...
teraz on jest moja muzyka...
on jest swiatlem...
on jest kolorem moich scian...

jest cudowny..
nie lubi plakac...
usmiechac sie... oj tak... usmiechac sie uwielbia...:)
przez te tygodnie w szpitalu, przy inkubatorze, wymodlilam sobie idealne dziecko...
nie ma pozostalosci wczesniaczych, zaden neurolog nie potrafi stwierdzic nic co by moglo mnie martwic...

JEST IDEALNY....

jego spojrzenie, tak bardzo skoncentrowane...
jego usmiech... taki najoczywistszy...
dotyk raczki... taki pewny..

nic nie jest w stanie zabrac mi sily ktora on mi daje...
nic nie jest w stanie naruszyc sily z ktora ja zawsze pilnowac bede jego oddechu...

moje plucka oddychaja same..
spotkal mnie cud...

nie bylo wylewow wewnatrzmozgowych ktore towarzysza niedotlenieniu...
przezyl sepse...
przezyl wiele innych atakow na jego zycie...

tak mialo byc..
mial byc MOJ...
i ja mialam byc jego...

swiat sie zmienil...
i ja...

w koncu wiem kim chce byc...

skomentuj (8)

15:48:22 2008-11-17

z innego swiata
bo zmienilo sie wszystko
przez jeden oddech kruszynki
przy ktorej poznalam znaczenie bezsilnosci...

jestem Mama...

ale o tym za chwile...

skomentuj (2)

02:58:04 2007-09-21

chaosu czesc dalsza....
inni mezczyni smak maja niedotykalny....

skomentuj (3)

03:47:00 2006-08-29

one ...
a kiedy zimny nosy opieram o kolano,
tak sobie przed monitorem rzucając myślami, rozumiem jak bardzo...

sama jestem....

bawić i pocieszać i świat upiększać mogę sobie emocjami,
ale tak na prawdę sama jestem..

i wspomnienia związane bardzo z gestami czyimiś...

tak bardzo walczę z chwilami przebudzenia...

bo to z czego zrezygnowałam to jedno...
a to za czym tęsknię to otchłań nie do przebycia...

nie o okoliczności, ale o to że zawsze szukał mojej bliskości...
nie o czas ale to że BYŁ dla mnie...
nie o to, że kiedyś mogłabym mieć dobrze, ale o to że teraz on chciał mnie mieć dla siebie..
i najważniejsze DLA NAS, ktoś, nie ja, dbał o to co na to się składa...

tęsknie tak bardzo...

i trzymam się z kązdej siły Polski...
bo tak rozsądek podpowiada...
bo tak KURWA muszę!!!!!

nawet kiedy serce rwie się w inną stroę...

ale pamiętam...
niestety...


skomentuj (0)

02:26:34 2006-08-29

i tylko tyle...
"Jeszcze to widzę jeszcze się dziwię
Jak w niemym kinie widz
Życie na niwie niezbyt prawdziwej ostry dla serca wikt
Z wierszy przeważnie bardzo poważny ckliwy tren
Znów szron na szybie a ja tym tkliwiej
Zaśpiewać tobie chcę
Że:

Bywam sam na sam
Z tobą bo tylko ciebie mam
Dla której wszystko i nic
Której oczu i lic chociaż tęsknię nigdy więcej
Bywam sam na sam
I to mój wierny fart
I mówią o nim linie na dłoni śpiewa wiatr.


Jakoś nie wyszło ze złotą rybką
Czas nie chciał dla mnie stanąć
I można błysnąć tu złotą myślą lecz woli milczeć Amor
Szukałem przecież po całym świecie siódmego nieba
Dziś dawnym echem z dna swoich piekieł
Chcę ci zaśpiewać
Że:

Bywam sam na sam...

Było co było zdarzeń zawiłość
Magicznych spięć szarada
Na taką miłość tak się złożyło że tak się właśnie składa
Jedną nadzieję mam że się śmiejesz gdy proszę przebacz
I że mój Boże na twojej drodze
Stanę by już nie śpiewać
Że:

Bywam sam na sam
Z tobą bo tylko ciebie mam
Dla której wszystko i nic
Której oczu i lic chociaż tęsknię nigdy więcej
Bywam sam na sam
I to mój wierny fart
I mówią o nim linie na dłoni śpiewa wiatr.


skomentuj (0)

10:59:21 2006-08-16

...
boję się zasnąć...

wtedy mogę zapomnieć że o Nim zapominam...


skomentuj (0)

18:58:52 2006-07-24

...
co za ulga,
nie mieć wyboru...

skomentuj (0)